metoda

lipiec 24th, 2016

raczej nie widział on urządzenia typu WUKO na oczy, a na pewno nim nie pracował.  :wink:

Ciśnieniowe czyszczenie kanalizacji nie polega na wytwarzaniu słupa wody o ciśnieniu np 100 - 200 bar. Żadna rura by tego nie wytrzymała.  Kostka całkowicie się nie rozpuszcza, przyłacza wodociągowe na wpół rozpaćkane kawałki zatykają kanalizację, dodatkowo dochodzą włosy i problem gotowy, nie wiele osób wie że wystarczy wlewać wrzątek ( ale nie dużo żeby rur nie uszkodzić) aby dbać o rury, chociaż na włosy pomaga tylko spirala, kret nie rozpuści

Ciśnienie takie wytwarzane jest w pompie tłokowej i podawane poprzez specjalny wąż ciśnieniowy do dyszy czyszczącej. Tam wytwarzane są silne strumienie wody rozpłukujące zatory. Poprawnie wykonana kanalizacja nie ulegnie żadnym uszkodzeniom.

Jest to znacznie skuteczniejsza metoda niż czyszczenie spiralą elektryczną. Niestety wielu “specjalistów” nadal opisuje tą metodę jako niszczącą rury  - gdyż poprostu nie dysponują wukiem, tylko tanią przepycharką elektryczyną.jak piszą poprzednicy że spirale drapią rury to z pewnością to robią sprężyny ręczne bardzo sztywne z ostrymi na początku drutami , sami sprawdzicie .  dla wwl to pewnie nawet za dojazd nie policzą. Powalczyć z syfonem, jak dalej stoi to już sprężyna lub ciśnieniowo, dzwonić i pytać firme znam więc polecam.

małe spadki, za długie podejścia, ponad 10 metrów na przekroju 50, dużo kolanek 90 stopni, za mały przekrój rur, sypanie kreta jak już się zatkało, wlewanie tłuszczy, fusów, wrzucanie resztek jedzenia, ręczników papierowych, zamiast wpychać włosy do odpływu, lepiej je wyciągnąć, nie stosować kostek myjących do zmywarek, lepiej wlewać płyn, zapobiegać a nie leczyć, - to wszystko jest głupotą za którą trzeba czasami słono zapłacić, trzeba po prostu dbać o kanalizację i tyle

PS. Niektóre płyny itp. chemia przy już zamulonym odpływie potrafią jeszcze bardziej pogorszyć sytuacje, bo zamiast zlecieć do kanału z osadem potrafią zalegnąć w rurze, stwardnieć i wuko nieuniknione.

Lecz sprężyny tzw. elektryczne to inna bajka są wykonane z innego materiału bardzo elastyczne i odpowiednie końcówki jak powiedział to ktoś wcześniej bardzo dokładnie udrożnią rurę .

Ciśnieniowo można również czyścić rury w domu - poza kilkoma wyjątkami (rury o średnicach np. 50mm, rury z dużą ilością “kolan” i innych nietypowych przypadkach). puknij się w makówkę, jej zależy tylko na reklamie środka do udrożnienia rur a nie na fachowym podejściu, psioczy na fachowców nie mając zielonego pojęcia na ten temat, za takie zachowanie powinna dostać bana, jeżeli dbasz o rury to każda chemia pomoże bo zabrudzenia są nie wielkie, nie ma osadu, tylko lekki nalot, ale jak ktoś leje tłuszcze, fusy, wrzuca resztki jedzenia i nic nie robi przez 10 lat lub studenci, pakują wszystko jak leci a często do mnie dzwonią, wiem co piszę, to nie ma cudów, żaden proszek nie pomoże, zakłada się końcówkę na spiralę z trzema gładkimi łańcuszkami i mamy pewność że wszystko zostanie zebrane ze ścianek rury i to jest porządna robota

Na własny użytek można dokupić 15 m wąż z małą dyszką, podłączany do myjki ciśnieniowej (takiej do mycia samochodów). Wąż taki można kupić np. w firmie Karcher. Niestety myjka taka posiada małą wydajność wody w litrach na minutę, i jej skuteczność jest mała.

znamionowa moc

kwiecień 7th, 2016

Zerknij na tabliczki znamionowe wcześniej. Jak widać sprężarka bardzo duża ze względu na to chcę nią sterować falownikiem który mam i ustalić jej wydajność na jakieś 50% nie wiem na ile zjadę z obrotów na tej sprężarce do 30Hz może już olej nie wracać do niej, więc może się okazać że będę musiał sobie nowej sprężarki poszukać. I teraz pytanie czy przeszkadza wówczas przewymiarowany parownik i skraplacz.

Druga sprawa jak bym ten układ mimo wszystko taka mocą puścił w taryfie nocnej to zadaną temp osiągnęła by szybciej niż mniejsze układy? więc i koszty energi były by porównywalne. Dobrze kombinuje Patrząc na tabliczki znamionowe pomp ciepła z 2005 roku mamy średni cop 2 do 3,5. A dzisiejsze sami wiecie. Wynika to również z konstrukcji samej sprężarki . Co z tego, że przewymiarowane wymienniki to poprawi COP o 0,5 i rozmrażanie zimą będzie musiało być rzadsze. Również kombinowałem czy nie kupić za granicą pompy ciepła z demobilu. Po analizie wyszło mi, że 10 letnia maszyna jest nieopłacalna w eksploatacji bez względu na to ile godzin pracowała. A w kwestii bufora 1000l. Ja mam aktualnie 1900l które buforuję do max 45 stopni. Nie mam podłogówki tylko kaloryfery z buforów da się zdjąć 10 stopni. Nie wiem jaki masz dom ale obawiam się, że te 1000 litrów to prawie nic. W praktyce musiałbym mieć z 5000l aby przeciągnąć w okresie od taniej taryfy do kolejnej taniej taryfy. Dochodzi jeszcze jeden problem. O godzinie 22 kiedy w buforach nie ma ciepła nie ważne jak ustawię pompy i automatykę jeśli nie zamknę ręcznie zaworu na bufory w domu mam zimno. Wymagany jest dodatkowy elektrozawór który buforowanie uruchomi dopiero gdy w domu jest odpowiednia temperatura. Przy okazji mam pytanko do kolegów z większym doświadczeniem. Mam Althermę 16 KW w temperaturach zimowych rozmraża się około raz na godzinę. Przed samym rozmrażaniem agregat jest potwornie zawalony.jak na zdjęciu. Jest cały biały a wentylatory aż wyją. Rozmraża się wszystko elegancko ale myślę czy nie za bardzo ten agregat się zawala pomiary instalacji wentylacji. Testowałem, że w stanie zaśnieżenia moc maszyny jest bardzo słaba. zobaczcie jak wygląda ten agregat. Dla porównania obok mam również Daikina klimatyzację służącą wyłącznie do ogrzewania. Ten wymiennik tylko delikatnie się zaśnieża w podobnych okresach i ładnie odmraża. Jedynie co mam chyba nieco zmienione to ciśnienie gazu przedłużałem rurociąg i podbiłem nico za dużo gazu. Klima pracuje na maksymalnych dopuszczalnych ciśnieniach jeśli się nie mylę mam do 42,7 Bara. Czy nie sądzicie, że mogę mieć za małe ciśnienie w Althermie. Nie testowałem ciśnień zimą ale latem sprawdzałem i wszystko było w normie. . Dodam że podłogówkę będe mógł mieć tylko w łazienkach 14m2. Pozostaje tylko bufor 1000l i chciałbym grzać tylko jego górę a w ziemie ostrej posiłkować się kominkiem lub kołem gazowym.

zarór rozdzielacza

październik 18th, 2015

Te wymienniki co masz to połączył bym w szereg i zrobił parownik, a na skraplacz dał bym jeden p7 30 i bez zbiornika cieczy, to było by git do 7kw, ale powiedz co to za sprężarka, dolne dz masz za małe , ale jak ci na razie zależy na Cop 3 to zamrozisz i jakoś może do wiosny dociepiesz.

Zawór może być bez wyrównania jeśli nie kombinujesz rozdzielacza. jeśli sprężarka tylko buczy i nie kręci po długim postoju to stawiał bym raczej na kondensator lub zacieranie się (ale przy zacieraniu to tylko młotek pomaga), w takim razie jak ona potem rusza ? jak twierdzisz, przeczytałeś , to o wszystkim już było. Jak dobierać zawór też, najwyżej link nieco nieaktualny, ale wytyczne znajdziesz zawsze w materiałach producenta. działanie (lub nie) funkcji MOP też. Nie da się wszystkiego opisać na forum, musisz poczytać jakiś podstawowy podręcznik chłodnictwa (też były polecane) bo pytasz o elementarz , a prawdziwych pytań jest więcej . Lutowanie twarde bardziej przypomina spawanie gazowe niż zwykłe lutowanie, a już lutowanie stali nierdzewnej z miedzią to wyższa sztuka i wymaga praltyki. Nie warto się tego uczyć dla jednej pompy. Taniej będzie wszystko przygotować i odwiedzić prawdziwego chłodniarza - zrobi co trzeba , tanio i solidnie.

Używanie tłokówki o nieznanym życiorysie też może być powodem późniejszych rozczarowań, a i bardziej odporne na błędy ( żeby nie napisać idiotoodporne) są scrolle. W tym zestawie COP 3+ jest bardzo ambitnym planem klimatyzacja Warszawa.

Scrole wcale nie mają ciężej przy wysokim ciśnieniu ssania, za to mają ciężko kręcić przy wysokim ciśnieniu skraplania, zobaczcie sobie w katalogu prądy

związkowcy

marzec 7th, 2015

W jednym przyznaje racje; solidarnosciowcy, ktorzy zakladali ten ruch, to byli zwiazkowcy, a nie politycy, dlatego porozumienie przy okraglym stole zupelnie nas juz nie dotyczylo. Z moich doswiadczen wynikalo, ze nie dazylo sie do zmiany systemu wladzy (wydawalo sie to niemozliwe), tylko do poprawy warunkow socjalnych i warunkow zycia. Wszystko to przekreslil stan wojenny.“. Ile w koncu krzesel potrzeba na swiecie? I to w sytuacji gdy Ikea importuje z Chin ich miliony, albo i wiecje”FIAT prowadzi zwolnienia grupowe z odprawa w wysokosci 9-18 pensji. Mnie interesuje ilu zwolnionych, bezrobotnych z FIATA, bedzie zainteresowanych podjęciem natychmiast pracy, jesli takie oferty beda. W koncu majac kase na 1,5 roku i pobierajac zasiłek dla bezrobotnych mozna przez długi czas wygodnie żyć.

A ty słyszałeś o “klasie sredniej” w Europie. I nie mam na mysli polskich dorobkiewiczów ostatnich lat.

Przedstawiciel klasy sredniej nawet nie spojrzy na jakiś produkt chinski pod szwedzka marka. Musisz jeszcze długo pożyć, aby to zrozumieć. Czego ci serdecznie życze, może wtedy dorośniesz do moich krzeseł.

Jak piszesz o “producencie krzesel”, to najwyrazniej nie wiesz o czym piszesz. Krzeslo to ja sobie moge kupic za 20 dolarow, albo za 2 tys. dolarow. Buty tez moge kupic za 20 dolarow, albo za 2 tys. Roznica jest taka, ze z tanimi butami wychodze ze sklepu, a na te drogie, szyte na miare, czeka sie poltora do dwoch miesiecy. Wiec stwierdzenie “producent krzesel” nic nie mowi; moj fotel przy biurku jest bardzo tani 150 dolarow, ale mozna rowniez zamowic bardzo drogi, za 3, albo wiecej tysiecy. Te najdrozsze rzeczy sa produkowane wlasnie rzemieslniczymi metodami i to wcale nie na indywidualne zamowienia, lecz ekskluzywnych sklepow i prosze mi wierzyc, ze da sie na tym zarobic.

kolektory

wrzesień 7th, 2014

Na kolektorach się nie bardzo znam więc proszę o radę. W mojej gminach k/Wieliczki planują dotacje ok 70%. Czy mając dom 160m2 ogrzewany gazem powinienem iść “w ciemno” w kolektory? Nie wiem czy dotacja obejmie robociznę czy sam osprzęt, ale wydaje mi się że mogło by się opłacić. widzę że nic nie wiesz co sam potwierdzasz nie am róży bez kolców. Gmina da Ci 70% 30 wyłożysz ty. Kolektory będą własnością gminy po jakiś 3-5 lat będą twoje (zależy od umowy). A koszt rzeczywisty jest wyższy dochodzą koszty przeglądów serwisowych np. firma zażyczy sobie 2 przeglądy w roku każdy po 500 zł czyli po 3 latach mamy 3000 + twoje 70 % to troszkę więcej niż zakup kolektorów na własność. Czytajcie te posty dowiedzcie się jakie są zasady ” Fundusze zewnętrzne pokryją ok. 70 proc. kosztów ekologicznego przedsięwziecia, a 10 proc. dołożą gminy. Natomiast brakujące 20 proc. pieniądzy muszą wpłacić właściciele domów, chcący korzystać z odnawialnych źródeł energii. Wedle wstępnych wyliczeń, umowy z mieszkańcami będą podpisywane po wybraniu wykonawcy inwestycji, a więc prawdopodobnie w kwietniu tego roku. Albo jesteś sprzedawcą kolektorów albo krewnym Andersena.

Przy -13 osiągasz 40 st. Nawet sprzedawca, który wcisnął mi kolektor, nie był takim optymistą i obiecywał 30 st. Fakty są takie, że zimą można zapomnieć o jakichkolwiek korzyściach, chyba że mieszkamy w Grecji. Jak mój kolektor był nowy, to w upały nagrzewał 200l. zbiornik do 65 st. Kilku znajomych też dało się naciągnąć i efekty podobne pomimo to, że panele były innego producenta. Teraz nawet tego nie sprawdzam. Euforia minęła i przyszedł czas na refleksje.

Najbardziej rozśmieszył mnie fragment o śniegu. Im więcej tym lepiej? Co za idiotyzm. Szczególnie wtedy, gdy kilkucentymetrowa warstwa zalega na samym panelu. Weź wytrzeźwiej.

W ciągu pięciu pierwszych lat użytkowania gwarancja wymagała corocznych przeglądów po 150 zł każdy. Po końcu gwarancji pękła jakaś miedziana rureczka i ciśnienie glikolu spadło. Wtedy nie wiedziałem o wycieku. Serwisant zanim się zorientował wylał kilka litrów na mój dach. Koszt naprawy i uzupełnienia 500 zł. Każde wyłączenie energii elektrycznej wiąże się z zagotowaniem glikolu i zapowietrzeniem układu hydraulik Zielonka. Sprzedawca nie uprzedził mnie, że panel nie posiada automatycznego zaworu bezpieczeństwa. Kilka zagotowań i układ nadaje się do czyszczenia, a glikol do wymiany. Po moich telefonach kazał mi zakrywać panel prześcieradłem. Z tym, że dach ma skosy, a kolektor zainstalowany jest na dodatkowym stelażu i dostęp do niego jest fatalny.

to jest dobre gdyby gmina dawała 100 % finansowania jak mam to kupić za własne pieniądze to jakaś kicha przykład miasto kraków 2 domy bardzo podobne ekspozycja dachu na południe mieszkańcy tacy sami 2 osoby dorosłe ,2 dzieci znajomy notabene instalator kupił sobie to

zamontował kilka lat temu około 8lat wstecz,efekt rachunki za gaz są w obu domach porównywalne enegia el.również wydał na to chyba 14 tys 8 lat temu,nigdy tego nie odrobi

Ludzie dajcie sobie spokój z tą pseudo darmową energią. O superlatywach piszą tylko sprzedawcy bądź dystrybutorzy, ewentualnie ludzie, których nie stać na przyznanie się do błędu jaki popełnili dając się omotać magikom-teoretykom. Jak ktoś wyżej napisał, realnie można wyciągnąć z tego maksymalnie 500 zł rocznie i to przy wyjątkowo słonecznym lecie i pod warunkiem wykorzystywania separatory ciepłej wody przez cały dzień, a nie tylko wieczorem do kąpieli. To stanowczo za mało.

Na wejściu trzeba będzie wpłacić 3 tys. zł (kwota ta będzie nieco wyższa w przypadku domów zamieszkiwanych przez więcej niż trzy osoby). Potem kwota ta może jeszcze wzrosąć - nawet do 5 tys. zł - w zależności m.in. od tego, jakie ceny solarów “wyjdą” w przetargu. ”

układ monostabilny

marzec 16th, 2014

Poniżej opisano przełącznik klaśnięciowy wolny od fałszywych przełączeń.

Włącza lub wyłącza urządzenie tylko wtedy gdy klaśniesz dwa razy w ustalonym okresie czasu. Dla podanych wartości elementów jest to okres 3 sekund.

Dźwięk klaśnięcia jest wychwytywany przez mikrofon pojemnościowy i wzmacniany przez wzmacniacz na tranzystorze T1. Ujemne impulsy (-_-) wzmocnionego sygnału są podawane na nóżki 2 układów IC1 i IC2 wyzwalając oba układy. IC1 jest użyty jako standardowy układ monostabilny. Wyzwolenie układu monostabilnego IC1 powoduje pojawienie się stanu wysokiego na jego nóżce 3 (OUT) na czas określony elementami R7 i C3. Czas ten określamy ze standardowego wzoru dla układu 555 T1=1.1*R7*C3 gdzie oporność podano w omach i pojemność w faradach.

Po pierwszym klaśnięciu wysoki stan na wyjściu 3 powoduje zapalenie diody LED1 sygnalizującej gotowość układu na przyjęcie drugiego klaśnięcia. Jednocześnie stan wysoki z wyjścia 3 IC1 daje zasilanie dla układu IC2. Zasilanie jest podane na wejście VCC_IC2( 8 ) oraz przez układ R10/C7 na wejście RESET  poliuretan
. Zabezpiecza to przed pojawieniem się fałszywych impulsów na wyjściu IC2 w momencie pojawienia się zasilania. Po naładowaniu się C7 układ IC2 jest gotowy do wyzwolenia go drugim klaśnięciem. Kolejny impuls niski z kolektora T1 powoduje wyzwolenie układu monostabilnego IC2 na czas T2=1.1*R9*C5 (1.1 ms).

Tego typu kleje powinny być bardzo ostrożnie nanoszone na klejoną powierzchnię. Poszczególne części powinny być szybko połączone, z uwagi na bardzo krótki czas przydatności kleju po jego nałożeniu. Oznacza to, że zastosowanie klejów CA jest naturalnie ograniczone wyłącznie do niewielkich elementów.

Aby przyspieszyć proces klejenia dopuszcza się użycie aktywatora, który jednocześnie może zlikwidować niepożądane i mało estetyczne efekty “wykwitów” na najbardziej wrażliwych powierzchniach.

Zastosowanie aktywatora bądź specjalnego proszku pozwala na wykonanie grubszych spoin dzięki szybkiego utwardzeniu nadmiernej ilości kleju w spoinie.

Co zrobić, aby móc zastosować te kleje na powierzchniach tworzyw trudno-sklejalnych, czyli tzw. poliolefin (PP, PE, PTFE, ABC, a także niektóre PC oraz gumy fluorowe i silikonowe)? Powinno się jeszcze przed klejeniem zagruntować odtłuszczoną powierzchnię danego elementy przy użyciu specjalnego aktywatora-primera.

Kleje są odporne na temperatury od -30°C do +100°C, jednak dzięki dodaniu odpowiedniego stabilizatora możliwe jest uzyskanie wytrzymałości nawet do +120°C. Odporność na temperatury -30°C do +100°C. (poprzez dodanie odpowiedniego stabilizatora można uzyskać wytrzymałość do +120°C).

Dzięki wykorzystaniu opisywanych klejów można uzyskać solidne połączenia na aluminium, stali, czy tworzywach sztucznych (Butyl, Polistyrol, EPDM, PMMA, NBR, SBR, czy ABR), a także na twardym OVC, drewnie, czy skórach. Ze względu na szybką reakcję kleje cyjanoakrylowe powinny być wykorzystywane do klejenia niewielkich powierzchni. Znajdują swoje zastosowanie przy produkcji kasetonów, samochodów, obudów z tworzyw sztucznych, głośników i innych sprzętów elektronicznych, jak również sprzętu domowego. Wykorzystuje się je również przy remontach i naprawach rozmaitych produktów.

Są w stanie osiągnąć wytrzymałość na ścinanie od ok. 7 do 20N/mm2.

Wadą tego typu klejów jest z pewnością ich nieprzyjemny, ostry zapach, który jest szczególnie odczuwalny przy niskiej wilgotności powietrza. Producenci rozwijający najnowsze generacje klejów starają się dostosować je również do większych szczelni, stosować systemy bezzapachowe, jak również zapobiegać powstawaniu nalotów na połączeniach klejowych.

Narastające zbocze na wyjściu 3 układu IC2 powoduje zmianę stanu licznika dekadowego IC3 (CMOS 4017). Licznik ma tak ustawione sprzężenia, że pracuje jako układ bistabilny. Każdy impuls na nóżce 14 (CLK) zmienia stan na nóżce 2 (Q1) na przeciwny ponieważ wyjście Q2 licznika jest podane na wejście zerujące licznika. Sygnał wysoki z wyjścia licznika powoduje wysterowanie tranzystora T2 włączającego przekaźnik RL1, który włącza zasilanie obciążenia (LOAD). Dioda D1 zabezpiecza tranzystor T2 przed przebiciem przepięciami występującymi na cewce przekaźnika w momencie wyłączania jego zasilania.

Zielona dioda LED2 sygnalizuje włączenie przekaźnika.

I haczyk nieopisany w opisie i niepokazany na schemacie - dla pewnej i poprawnej pracy układu należy nóżkę 13 układu 4017 (wejście CLI) podłączyć do masy. W przeciwnym przypadku jak to wejście naładuje się od zakłóceń czy upływności na płytce do poziomu wysokiego to spowoduje, że licznik nie będzie zliczał impulsów z wejścia 14 (CL).

Dobrze jest też dać filtr RC na zasilaniu (np. 100 omów i 100uF) układów  tarnamid

IC1, IC2 i IC3 włączony (na schemacie) pomiędzy diodą LED2 i odprowadzeniem do nóżki 16 IC3 – uodporni to układ na zakłócenia zasilania mogące powodować fałszywe zadziałania układu.

stuki w

marzec 1st, 2014

Od 3 lat mam CO w domu i nigdy wcześniej nie miałem takiego problemu,mianowicie przy włączaniu się pompy obiegowej zaczynają mi stukać rury w całym mieszkaniu. Wyjście z pompy w stronę instalacji jest za wysoko i pompa musi się napracować, żeby zamknąć zawór różnicowy. Połóż całą instalację pompy, przez co zmniejszy się pionowa odległość wylotu nad zaworem i stuki ustaną.

Prosto mówiąc, połóż to zdjęcie w prawo, pozostawiając tylko rurę od kotła do instalacji - w pionie.Przy załączaniu się pompki słychać stukanie i wibracje w rurach. Bojler jest zaraz nad piecem i tam właśnie pojawiło się owe wściekłe stukanie. Zwiększenie wydajności na drugi stopień sprawiło, że stukanie trwa sekundę, a później następuje tak jakby przełamanie i pompa pracuje normalnie.

Proszę autora postu o odpowiedź jak rozwiązał swój problem.

Instalację nad piecem mamy podobną, a pompkę identyczną,

Przeróbka instalacji wchodzi w grę, ale dlaczego wszystko grało przez prawie 3 lata i nagle przestało. Może to niesprawność pompy obiegowej ?

Nie mam zielonego pojęcia co z tym zrobić. Otóż z hydrauliki to ja jestem zielony i kompletnie nie wiem co i jak. Jedyne co mogę zrobić to przymknąć na chwile ten zawór nad pompą wtedy wszystko wraca do normy. Ale nocą to wszyscy się budzą od tego stuku i trzeba iść wyłączyć pompę albo przymykać ten zawór.Załączam obrazek usługi hydrauliczne Warszawa jak to mniej więcej wygląda.

układ zamknięty

marzec 1st, 2013

Panele klimatyzacji są połączone szeregowo czyli glikol musi przejść przez wszystkie zanim dotrze do wymiennika - rozwiązanie prostsze w wykonaniu jednak jest kłopotliwe napełnienie układu ale wykonalne.pompa jest sterowana zwykłym włącznikiem od CO tzn czujnik temp zamocowany do ostatniego panela a regulacja w kotłowni.codziennie tam z rana zaglądam i w zależności od pogody i temp wody w wymienniku ustawiam 30 ,40,50,60 stopni. z rana też otwieram ręcznie zawory klimatyzacji na wyjściu i wejściu do wężownicy . Miały być elektrozawory ale zwykłe zdają egzamin pod warunkiem że nie zapomnę zamknąć na noc bo w takim wypadku kolektor zaczyna ogrzewać atmosferę.sam wymiennik ma dwie wężownice i możliwość załączania ich niezależnie . jedna siedzi w połowie wysokości i ogrzewa tylko pół zbiornika.gdy słońca jest dużo włączam też i drugą która jest rozciągnięta od połowy zbiornika do samego dołu.glikolu zalałem 30l a reszta woda.z moich obliczeń wychodzi 50 %. coś jeszcze proszę pytać napewno odpowiem.jest godzina 20 a moja banieczka po dzisiejszym dniu nagrzała się w całości do 40 stopni.czy kompensujesz jakoś wzrost ciśnienia w panelach i wężownicy czy też elastyczność węży wystarcza i czym malowałeś panele?

tak na marginesie myślałem, że jestem taki bystry i wymyśliłem układ klimatyzacji bojler “solarny” przed bojlerem grzanym konwencjonalnie (daje możliwość zysku nawet w kiepskich warunkach bo podgrzanie wody z sieci czy studni do 20 stopni to też zysk a bojler w układzie wężownica “solarna”/wężownica grzana konwencjonalnie nie daje takiej możliwości) a tu nie dość, że ktoś to wymyślił ale jeszcze zbudował.problemu z ciśnieniem nie ma bo układ nie jest zamknięty. w naczyniu wyrównawczym w korku jest otwór o średnicy 3mm. odparowanie płynu jest minimalne i uważam że nie ma sensu zamykać całości bo w takim wypadku trzeba by było stosować inne połączenia węży. na początek panele trzeba przetrzeć. tylko bez przesady bo zdarcie orginalnej farby jest prawie niewykonalne. ja założyłem dobrą szczotkę na kątówkę i przejechałem obie strony.co zlazło to zlazło reszta się zmatowała. farba już nie pamiętam dokładnie ale ta z górnej półki czarny mat. hamerait lub coś cenowo porównywalne dwie warstwy. jeżeli ma być hamerait to trzeba dokładnie przeczytać po jakimczasie należy nałożyć drugą warstwę bo można malunek zepsuć.

piec a klima

listopad 23rd, 2012

Remontuję mieszkanie 120m2 na pierwszym piętrze w dużym 3-piętrowym nie ocieplonym domu z lat 40-tych w Poznaniu. Stoję przed wyborem pieca gazowego do co. i cwu. Poświęciłem kilka dni na wstępne poznanie tematu w necie i oto moje pytania.

Większość doradza kupno pieca kondensacyjnego, czy w tym przypadku będzie to opłacalne? Wydaje mi się że nie.

Pobór ciepłej wody w 3 punktach, najdalszy 2-3m od pieca, korzystać z niej będą 3 osoby. Instalacja z rurek miedzianych plus grzejniki płytowe i jeden łazienkowy. Czy wykorzystać 18-letnie r.miedziane i g.płytowe z mieszkania 100m2, które obecnie zajmuję? Za piecem z zamk. komorą spalania przemawia tańszy serwis roczny o połowę 150-200zł, tańsze części i mniej skomplikowane naprawy, mniejsze i przez to tańsze grzejniki, brak podłogówki i niższa cena pieca. Wybrałem wstępnie piecyk Termet Mini Max Dynamic typ GCO-DP-21-03 o niskiej mocy początkowej 6KW do 21KW. Może ktoś poleci inny z niską mocą początkową. Spaliny wyprowadzone są z pieca do rury kominowej z podwójnym płaszczem jej środkiem i osiągają tmp. na wejściu około 130 stopni, natomiast powietrze zasysane jest między ściankami rury klimatyzacji. Powoduje to, że jest wstępnie ogrzewane przez spalone gazy. Czy takie rozwiązanie odczuwalnie  klimatyzacja wpływa na wysokość rachunków za klimatyzację, ponieważ zastosowanie oddzielnego przewodu doprowadzającego powietrze jest tańsze w moim przypadku. Policzmy zwrot inwestycji za kocioł kondensacyjny w przeciągu 10 lat, oczywiście bardzo uproszczony:

-droższy kocioł kondensacyjny, podobał mi się Immergas(5lat gwar)to 2000 więcej
-na przewymiarowane grzejniki płytowe 11szt. dorzucam 1000zł
-droższa obsługa serwisowa przez 10 lat 2000zł
-wymiana zużywających się części, droższych jak w tradycyjnym piecu przyjmuję
1000zł (20lat mam kocioł Chaffoteaux i pewne części się zużywają)
ta wielkość jest najmniej przewidywalna

Wydając 6000zł więcej w ciągu 10 lat zaoszczędzimy:
-moje zużycie gazu w ciągu roku około 3000zł, oszczędność kotła
kondensacyjnego max.20% daje 600zł na rok razy 10 lat to 6000zł.
Absolutny remis.
Oczywiście gaz podrożeje ale na pewno usługi też co się pewnie zrównoważy klimatyzację.
Ja jednak wolę kupić nowoczesny piec z zamkniętą komorą spalania i już na starcie mieć 6000zł kredytu 0% na 10lat ! Prawda, że nie dla idiotów?
Co Wy na to?
Jeżeli znajdziecie rażące błędy, to proszę poprawić moje wyliczenia ale pamiętając o warunkach, które podałem w pierwszym poście, ponieważ do nich wybieram kocioł.

kolektor a klimatyzacja

sierpień 28th, 2012

W ramie okiennej o wymiarach- 0,8 x 1,5 m arkusz trapezowej blachy ocynkowanej. do tego zwykły wąż ogrodowy przymocowany drutem miedzianym. całość pomalowana czarna farba.
caly ten układ klimatyzacji chce podłaczyc do beczki 200 l ocieplonej 5 cm waty szklanej.
w zamierzeniu układ ma działac w obiegu grawitacyjnym aczkolwiek nie wiem czy nie bedzie potrzebna mała pompka. raz napełniona beczka z rana-woda krąży i wykorzystanie ciepłej dopiero po nagrzaniu sie całości na wieczorna kąpiel:)

Od razu widac tutaj szereg rozwiazan które należało by poprawic ale w sumie jest to tylko taki prototyp do podgrzewania wody w lecie.
zobaczymy czy sie sprawdzi bo na razie czekam az ustąpi zima (wiadomo czynnik roboczy woda ) w kilku publikacjach spotkałem się z wysokoscią ok. 40 cm nad górną krawędzią kolektora.

U mnie podejrzewam wyjdzie to okolo 1m choc dokładnie pomiarów nie robiłem, czekam na pogode zeby to wyrzucic na dach. co do odpowietrzania to przy powolnym zalewaniu układu (beczki) wodą nie powinno sie zapowietrzać, raz zalany kolektor przy wyżej ustawionej beczce-pozostaje tylko uzupełniać wode w beczce.
Ale pompke biore pod uwagę- na razie zobacze czy  klimatyzacja i grawitacja podoła. bez obawy mozesz montowac układ bez pompki,zwlaszcza,ze bedziesz mial roznice ok.1m pomiedzy gora kolektora,a dolem bojlera.uklad napewno zadziala;ja mam roznice 20cm i wszystko funkcjonowalo w minionym roku bez zarzutu.odpowietrzenie mam w gornej czesci kolektorow.namawiam do wykorzystywania praw fizyki-grawitacja to jest to.jesli ktos ma mozliwosci umieszczenia calego ukladu na gruncie,to tez do tego zachecam,bo jest wtedy mozliwosc dostepu w kazdej chwili,chociaz dobrze wykonany uklad,nie wymaga jakiejs czestej obslugi.raczej jest to mozliwosc przekonania sceptykow,aby sie wzieli do roboty.ja juz kilku osobom ogrzalem reke woda wychodzaca z kolektorow i sa do pomyslu przekonani. Raz jeszcze podkreślam; układ grawitacyjny jest najprostszy.

Dla mnie priorytetem jest nagrzanie jak największej ilości wody - uzyskanie max. temperatury jest sprawą drugorzędną.
Wolę mieć cały zbiornik wody o temp. 40 stopni C niż 1/3 o temp. 60 stopni.
Dlatego początkowa różnica temperatur wlot-wylot nie musi być duża a wtedy wydajność kolektora (sprawność klimatyzacji) jest największa, a osiągnąć to można przez w miarę szybki przepływ wody - grawitacyjnie musi być spora różnica wysokości kolektor-zbiornik.

Zresztą pompka 30W pracując 8h dzienie zużyje 0,24kWh - pomnóż to przez cenę energii elektrycznej - to są naprawdę groszowe sprawy. A to dlatego, ze przyjmując moc naszego kolektora okolo 1800 watow w najlepszum ukladzie z 2 metrow kwadratowych, to mozemy zagrzac max

okolo 40 litrow wody do temp 50 stopni przyjmujac ze tem. poczatkowa wody wynosci 12 stopni.

Aby przetorzyc 40 litow wody w ciagu godziny to nie trzeba pompki o mocy 30 watow bo najmniejsza pompka klimatyzatora o mocy 4 watow ma chyba wydajnosc okolo 350 litorw na godzine. A i tak mamy spora rezerwe co daje nam wieksza sprawnosc odbierania cepla z kolektora
Ja zaobserwalem ze w poludnie latem pomoka w moim kolektorze klimatyzacji ta 4 watowa z oczka wodnego zalacza sie na 3- 5 minut co jakies 8 - 12 minut.
W koncu pompka nie podnosi wody a ja wprawia w obieg.
Oczywiscie, trzeba troche zmiernik jest polaczenie z instalacja klimatyzacyjna, ale to kazdy potrafi bez problemu zrobic. Wiec po co używać pompke o mocy 30 watow , która ma pracowac przez 8 godzin i zuzywac energie elektryczna.

A druga sprawa to pomka pracuje czesciej i dluzej kiedy woda w zbiorniku jest chlodniejsza a kiedy staje sie corac cieplejsza pomoka zalacza sie na ktorszy czas.
Mysle, ze wielu kolegow to zauwazylo w swych instalacjach klimatyzacji solarnych.