teoria

październik 25th, 2017

Nieprzewidywane koszta dodatkowe to przede wszystkim nadmiar materiału, czyli pustaki, drut zbrojeniowy, cement itd… Płacisz cenę rynkową, a potem niejednokrotnie problem oddać to do hurtowni, bo z reguły nie chcą przyjmować małych ilości i jeszcze doliczają koszt transportu. budujesz dla siebie czy dla sąsiadów? Chodzi mi o to, że chciałbym teoretycznie kupić dom. Taki już w gorszym stanie, żeby go potem wyremontować.

W jaki sposób miałbym ocenić czy taki dom nadaję się do remontu? Na co patrzeć? Jeśli tylko obielić ściany wymienić wannę i kibelek i mieszkać to OK.

Jeśli chcesz wymieniać wszystkie instalacje, posadzki, stolarkę, przebudowywać jakieś ściany, dach, ocieplać itd - to interes nie jest jakiś specjalnie opłacalny

Czy w ogolę się to opłaca? Bo tam skąd pochodzę widzę właśnie, że ludzie kupuję stare domy a potem je remontują, więc chyba się opłaca.

domy skandynawskie są rewelacyjne w pierwszych latach - po 20 zaczyna się robić problem Warto, nie warto - ciężko odpowiedzieć w ten sposób. To zależy od wartości pustej działki w okolicy i od stanu budynku który chcesz kupić. Jeżeli decydujesz sie na taki zakup to zawsze musi iśc za tym jakiś kompromis nie będzie to wymarzona bryła, nie będzie to układ pomieszczeń który odpowiada w 100%.

Zalezy również czy kupując taki budynek chcesz go rozbudować czy “tylko ” remontować.

Ocenić dom powinien potrafić budowlaniec z doświadczeniem. Dlaczego działka? bo ją również kupujesz, dom to działka+przylącza+ściany i wykończenie. Jeżeli puste działki chodzą po 80tys za 10 arow to ten przykład z wyżej warto kupić. Jeżeli są po 20 tyś to trzeba sporo pomysleć. To taki przykład.

Ogólnie ja bym się w takie coś nie pchał. Jak się nad tym zastanowisz to “zyskujesz” skorupę często w układzie takim sobie. Remont jest droższy niż budowa.

Jeżeli ktoś chce odrazu mieć gdzie mieszkać a później przez 10 lat to swoimi silami robić to pewnie warto.

niespodzianka

październik 25th, 2017

Budując dom liczymy i planujemy różne wydatki. Podam niniejszym jako ciekawostkę ile kosztowały mnie z pozoru błahe sprawy.

1. Utylizacja śmieci - wywóz 7 kontenerów po 7m3 (KP7) - 2500PLN - na przestrzeni 2 lat

2. Prąd - standardowo co miesiąc około 150zł taryfa budowlana. A zimą gdy ekipa mieszkała, gotowała i podgrzewała przyczepę nawet 1000zł. W sumie na sam prąd poszło 5000zł na przestrzeni 2 lat (nie licząc kosztów budowy przyłącza)Bo sam koszt zakupu projektu i koszty wykazane w kosztorysie budowy danego projektu, to nie wszystkie wydatki. Dlatego każdemu, kto chce się budować i nie martwić nieprzewidywanymi kosztami polecam budowę domu energooszczędnego w technologii szkieletowej (skandynawskiej, nie kanadyjskiej). Wchodzisz do firmy, wybierasz projekt, dostajesz projektanta wnętrz i jak tylko masz kasę, jesteś na budowie tylko gościem. A powiem Wam, że robi to wrażenie. Moją parterówkę postawili w tydzień. Wcześniej oczywiście robili płytę. Później prace w środku, ale nie szukałem wykonawców na własną rękę. Nikt tam nie spał itp. Ogólnie, jestem bardzo zadowolony. A miny sąsiadów… bezcenne Tak te miny sąsiadów zastaw się a pokaż się uwielbiam ten tok myślenia

Prąd budowlany to w zasadzie nie istnieje to zwykła taryfa dla firm i służy jedynie do krojenia inwestorów, wolał bym z sąsiadem pogadać czy porządny agregat kupić zresztą taki mam właśnie zamiar.

Co do śmieci i koparki no cóż sprawa oczywista ale są też tacy co wszystko łopatami robili przy dużej rodzinie można

Jak ktoś ma 200 tyś na budowę i szuka domu za 200 tyś to potem zapomina doliczyć takie koszty. I wychodzi, że wybudowanie nie kosztuje 200 tyś a np. 230 tyś.  bo paliwo nie kosztuje … w taryfie C12a płaciłem za prąd ok 70-90 zł miesięcznie… zależnie co akurat się działo na budowie… jak dla kogoś jest to kosmiczna kasa to może niech zweryfikuje swoje możliwości finansowe budowy domu…

3. Praca koparki - łąwy, zasypywanie fundamentów, kopanie pod płot, gospodarowanie terenu - tez kilka tysiaków. Prąd “budowlany” wywóz kontenerów śmieci, praca koparki - to wszystko składa się na budowę domu… no chyba, że można wybudować bez tego… o - śmieci zamiast wywozić możesz zakopać na własnej działce - nie będziesz musiał ziemi nawozić. zależy jak budujesz i ile z tego prądu korzystasz jak do ogrzewania to fakt na agregacie nie ujedziesz jak do odpalenie betoniarki raz na jakiś czas to jak najbardziej wystarczy.

90 -100 czy nawet 300 miesięcznie to nie są kosmiczne koszta ale jeśli można by ich uniknąć to kto by z tego nie skorzystał ?

Jak budujesz w rok to nie ma co się tym przejmować a jak ktoś chce powoli na kilka lat rozłożyć to już pojawia się problem. Jakoś mi sie udało z sąsiadem dogadać, podłączyliśmy podlicznik i pół roku korzystaliśmy z wuko warszawa prądu bez żadnych komplikacji, wywalania itd. Potem wystąpiłam o adres w gminie i umowę z Energą podpisałam już na normalną taryfę. Bardzo sobie chwalę takie rozwiązanie, bo przecież prąd budowlany nie jest jakiś czarodziejski, żeby za niego płacić podwójnie

A propos tematu, mnie zaskoczyły koszty dodatkowe w postaci kosztów projektowania części dachu, koszty nowej charakterystyki cieplnej budynku i rysunków konstrukcyjnych, gdy musiałam złożyć projekt zamienny (podczas budowania okazało się, że dach ma pewne błędy i trzeba odrobinę zmienić jego geometrię).

A jeszcze bardziej byłam zdziwiona, gdy się okazało, że mam nieaktualną mapkę do celów projektowych i muszę zrobić nową, przenieść na nią projekt przyłącza kanalizacji i od nowa uzgadniać w gminie, a w tzw. międzyczasie wygasły mi warunki wod-kan - zupełnie się tego nie spodziewałam. Bo to koszty w postaci nie tylko finansowej, ale również ogromna strata czasu, to wszystko trwa wieki całe. A wszystko dlatego, że początkowo gmina nie chciała się zgodzić na kanalizację i projekt był robiony później, niż cała reszta.

Ja ogólnie nie rozumiem takiego podejścia że jak Cię stać na budowę domu to płać taryfę dla firm a ja nie jestem żadną firmą i dla zasady nie dam im na sobie zarobić no ale widać i w śród inwestorów jest takie podejście A jakie masz inne wyjście jak nie taryfa budowlana? Tylko nie mów sąsiad albo agregat. Bo ani to ani to nie jest wygodne. Wiesz ile razy korki lecą na budowie? Jakie obciazenie jest - wiec jaki kabel od sasiada musiałbys zrobić. A agregat? szkoda gadać… To takie same pomysły jak wywożenie śmieci do smietnika w bloku

maj 13th, 2017

Postanowilem sam wywiercic studnie glebionowa,Wykop zrób koparką, wylej coś na kształt chudziaka, osadź kręgi tą samą koparką, wymaluj jakiś izolatorem wilgoci, zasyp, zamknij pokrywą. Jesli teren mokry to kregi polecam laczyc na uszczelki gumowe, Posadowienie jednej na drugiej, tudziez polaczenie na jakas zaprawe nie sprawdza sie, tzn, woda jakos tam sobie cieknie.

Kopanie ręczne będzie trudne, bo masz rurę stalową w środku kręgu betonowego.

zakupilem:Dla potomnych: odkopać tylko to, co trzeba. Oni te rury zgrzewają takimi “elektrycznymi mufami”, można poszatkować na 30cm odcinki i będzie szczelnie.Mam pytanie pewno wyda się dla wielu absurdalne ale ….

Mam wywierconą studnie głębinowa i teraz zamierzam obudować jej górę 2 kręgami 800 lub 1000 mm na głebokość 120 może trochę głębiej Każdy z kręgów waży po ok 350kg pewnie skorzystam z transportu i rozładunku tych 2 kręgów . Czy mam kopać wielką dziurę do której wstawi się te dwa kręgi czy też mam postawić te dwa kręgi w ostatecznym miejscu i dopiero potem sukcesywnie podkopywać wew jak i na zewnątrz kręgów do moemntu kiedy kręgi osiądą na właściwej głębokości?

-swider do wiercenia   http://przylacza.com.pl/usuwanie-awarii-kanalizacji/ dwie wymienne srednice 180 i 150 mm

-rury oslonowe fi 160 PCVZ mojego doswiadczenia, nie uszczelnisz tego tak, zeby wewnatrz kregow nie stala woda.

Ja przez rok walczylem z jakimis uszczelniaczami, wodoodpornymi zaprawami itp. Cieklo. Zawsze na laczeniu miedzy kregami, w przejsciu na kabel, wzdluz rury studziennej woda sobie znalazla droge i sie powolutku saczyla, tak ze po jakims czasie, obudowa i rura studzienna byla zalana woda.

Jak juz pisalem, mozesz probowac kupic kregi laczone na uszczelki gumowe. Ale zawsze pozostaje problem dna i przejscia rury studziennej.

Dopiero jak calosc wywalilem i wstawilem tam monolityczna studzienke wodomierzowa, gdzie wszelkie przejscia rur sa na gumowych uszczelkach, jest spokoj. Woda gruntowa moze byc bardzo wysoko a w srodku suchutko. Ale to jest niestety duzy koszt

-rure do wody fi 125 PE

Zaczelismy prace w miejscu wskazanym przez rozdzkaza

wszystko szlo wporzadku, na okolo 6m pokazala sie woda wiec juz ciezko bylo wiercic wierlem fi 180 poniewaz sie obsuwalo i praktycznie nic sie nie wyciagalo, wiec wlozylismy w wywiercony otwor rury oslonowe fi 160 i dalej kontynuowalismy prace wiertlem fi 150.(Nie szlo juz tak lekko jak wczesniej )

Ale dojechalismy jeszcze jakies 1,5m czyli wsumie okolo 7,5m

.Zakonczylismy wiercenie. Niestety   http://przylacza.com.pl/usuwanie-awarii-kanalizacji/ okazalo sie ze w studni jest tylko okolo 0,5m wody  od dna.

No i tu problem mysle ze powinno byc wiecej , sprobowalismy zanuzyc filtr

ale w filtrze bylo jeszcze mniej Jest układ studzienka - 10m rury - zasuwa. Muszę przesunąć zasuwę trochę dalej w stronę “drogi”, tzn w kierunku przeciwnym od studzienki. Muszę we własnym zakresie to odkopać, już jutro rano, hydraulicy wpadną tylko przełożyć zasuwę,a nie mam z nimi kontaktu.

Pytanie - czy odkopać całość aż do studzienki, czy tylko odcinek w okolicach zasuwy? Rozumiem, że zdejmą zasuwę, wetną się z nią kawałek dalej, ale czy poszatkowany odcinek w stronę studzienki trzeba będzie wymienić w całości? A może są w stanie to jakoś dosztukować?

(Probowalismy tez podciagnac lekko rure oslonowa 0,5m ale nic to nie zmienlo)

Czy cos zrobilem nietak?

temperatury

maj 13th, 2017

Nie wyobrażam sobie ogrzewania nadmuchowgo. Włączamy klimę o 5:30 chodzi do 6 00 jest świetnie. Robi się ciepło ( odczuwalna różnica temperatur np. sypialnie 22 a tam dmucha 25oC ) Później jest ustawiona w popołudniowym tanim okienku. Dzisiaj byłem w tym czasie w domu. Podniosło temperaturę z 23 do 25. Ładny gorąc. Kable włączone klima póki co uzupełnia straty kable się nie włączają. Zużycie klimy w skali klimatyzacja do biura dnia jest śmieszne. Ogrzewanie nadmuchowe nie jest przewidziane do pracy 2 taryfowej.

Ono stale pracuje na minimalnej delcie temperatury.Ja właśnie eksperymentuję i próbuję się dogadać z klimą.Ano właśnie, może nie wszyscy pamiętają, ale dom mam raczej energooszczędny.

No cóż, podczas kolejnego weekendu popróbuję innych ustawień i zobaczymy.

Na chwilę obecną po 41 h od załączenia Gree, zjadł 14,2 kWh taniego prądu.

Temp wewnątrz bez zmian, na zewnątrz w nocy ok. 5-6C, w dzień ok. 8-9C.

Wczoraj odpalona na 21C, obroty na auto. Inverter potrafi zredukować grzewczą, ale tylko do pewnego poziomu. Jeśli moc tracona w odbiorniku w stanie równowagi będzie mniejsza niż minimalna moc z jaką żródło potrafi pracować - dojdzie do wyłączenia żródła. Zobaczysz pracę ciągłą, gdy spadną temperatury za oknem.

Klima pochodzi ok.40 min - 1 h i odpoczywa, i tak wkoło.

Najpierw dmucha ostrzej, potem prawie bezgłośnie, a na końcu się wyłącza.

Nie wiem, czy tak jest najekonomiczniej www ? ale komfort jest OK.

W salonie 22C, w pokojach ok. 21C.

Chodzą tylko kable w łazience i pralni.

Przez noc Gree pochłonął 4 kWh.

Co do ogrzewania nadmuchowego.

Mam za sobą 6 pełnych sezonów na kablach i piecach akumulacyjnych, teraz przede mną 1 na nadmuchu.

Zobaczymy jak będzie.

Na chwilę obecną można powiedzieć, że usytuowanie jednostki wewnętrznej jest optymalne.

Nawiew czuje się tylko przechodząc pod klimą korytarzem. W salonie jest po prostu ciepło i sympatycznie. Nie czuć “wiejącej” strugi. W pokojach tym bardziej. W pilocie masz czujnik temperatury i klima z niego bierze info włącz/wyłącz, Uważaj gdzie kładziesz pilota , co z tego że timer nakaże włącz skoro pilot leży w takom miejscu gdzie jest ciepło , klima się nie właczy .

Jedyny kłopot to na razie ustawianie timera. Raz działa, raz nie. Pilota kładę tak, by miał zasięg.Szczerze powiedziawszy tak na “czuja” to też mi się tak wydaje, ale jak ją ustawić, by pyrgała cały czas?

Teraz mam ustawioną temp. na jednostce 21,5 C, a obroty Auto. Załącza się co 2-4 godziny (tak na oko).

Jak ustawię na 21,5C i obroty na minimum to będzie cały czas ganiał na tych obrotach, a w salonie zrobi się 23C…

Na następny weekend pokombinuję z funkcją I feel i pilotem położonym w miejscu referencyjnym.

Do szkieletów jest to bardzo dobre rozwiązanie.

powiew

maj 13th, 2017

Może się komuś przyda, wiele osób montuje teraz klimatyzację w domu, część z nich pewnie będzie chciała wykorzystać urządzenie również do grzania jako małą PC powietrze-powietrze. Spokojnie pracuje na rzecz otwartej przestrzeni dziennej (ok. 60 m2) i części korytarza do pokoi (ok. 10 m2). Przy temp. zewn. ok. 25 *C w cieniu (dom mam na otwartej przestrzeni, zero cienia w ciągu dnia), na słońcu pewnie przekracza 30*C.  jest tak:No to nastał sezon grzewczy, mój pierwszy z U-Crownem.

Odpalony o 4.30, wyłączony o 6.30 następnego dnia.

Ganiał 26h, temp. ustawiona na sterowniku 21,5C, w salonie i okolicach utrzymywał 22C.

Przy otwartych drzwiach w pokojach na końcu domu temp. 21-21,5C. Tam nie włączyłem jeszcze ogrzewania w ogóle.

Czyli w sumie grzeje ok. 100-105m2 (część lepiej, część gorzej)

Na dworzu w okolicach Łodzi było ok. 9 C w dzień i 2 C w nocy.

Klimatyzator chodził na Auto jeśli chodzi o obroty, bez kagańca na taryfy.

Zeżarł 8,8 kWh.

Dzisiaj eksperyment weekendowy. Załączę o 22.00 (piątek), a wyłączę w poniedziałek o 6.00 (tani weekend) zobaczymy ile pochłonie.

w pokojach, które są na wprost korytarza ewidentnie czuć powiew zimnego powietrza. Ustawiony termometr pokazała w sypialni (po tej stronie co łazienka i garderoba) 23*C. A taka też była temp. w salonie. W pokoju “za zakrętem” niestety klimy nie czuć (co powinno być oczywiste).

Generalnie w domu jest zupełnie inne powietrze niż na zewnątrz klimatyzacja do mieszkania . O niższej wilgotności, nie patrząc na temp., czuć chłód.

Chłodząc przez 80 minut obniżył temp. salonu (pomiar w okolicy słupa nośnego) o ok. 1,5 C (z 24 C na ok. 22,5C - około bo mam pomiar do pełnych stopni i jest to mój szacunek).

Mam zainstalowany podlicznik tylko na to urządzenie.

Pracując 1 h (w powyższych warunkach) zjadł 0,65 kWh.

Chodził w taniej taryfie: 0,65 x 0,32/1 kWh = 0,2 zł.

COPu nie jestem w stanie oszacować. Klima chodziła najdłużej ok. 2 h, nie wiem jaki byłby efekt chodzenia np. ciągłego 5-8 h. Wówczas wentylacja mechaniczna by trochę “wymieszała” powietrze w całym domu. Zwrócę uwagę na pokoje i pobiegam z termometrem, wtedy dam znać.

Na chwilę obecną można powiedzieć, że korytarz się fajnie schładza (urządzenie ma regulowane kierunki nawiewu i można je ustawić na pracę w stronę korytarza). W pokojach nie czuć spadku temperatury.

Dzisiaj Gree chodził ok. 100 minut, zjadł 1 kWh (znowu tania taryfa). W salonie temp. spadła do 22 C (na dworze przy jednostce zewn. było 26 C - a wisi w cieniu).

Mam urządzenie o środkowej mocy nominalnej 3,5 kW (max na grzaniu 5,4 kW, max na chłodzeniu 4,45 kW).

Wg danych na etykiecie energetycznej urządzenie ma SCOP = 5,1 (A+++) dla strefy ciepłej, 4,6 (A++) dla strefy umiarkowanej i 3,8 (A) dla strefy zimnej w Europie.

otwór

styczeń 15th, 2017

1. wyrzutnia najlepiej z blachy kwasoodpornej (są takie) a w kanale wmontowany zawór zwrotny zabezpieczający przed “cofką” i nawiewem zimnego powietrza z dworu podczas postoju went. okapu. Konstrukcja wyrzutni “dopasowana” do gustu inwestora:
a). z wylotem poziomym (odsunięta nieco od ściany, aby ewentualne skropliny nie spadały pod naporem wiatru na elewację)
lub
b). z estetycznym “kolankiem” i wylotem tuż pod okapem lub ponad rynnę w postaci np. grzybka
lub
c). “zamaskowana” (np. zbudowana z tego samego materiału, co rynny lub schowana za rurą spustową)
2. okap wyposażony w dobry filtr wychwytujący przede wszystkim tłuszcze
3. kanał wylotowy łączący tę wyrzutnię z okapem lekko pochylony (min. 3%) w kierunku “syfonu” z odskraplaczem (zawsze trzeba go dać pomiędzy nimi i podłączyć do kanalizy)
Wyrzutnię najlepiej dać (o ile to możliwe) od strony “zawietrznej” (czyli tam, gdzie najmniej wieją miejscowe wiatry. Przepraszam, że wcinam się w dyskusję, ale potrzebuję pilnie pomocy!!!
Dzisiaj zaskoczyła mnie ekipa, która niespodziewanie pojawiła się na budowie i zaczęła kończyć, przerwane z powodu mrozu, prace.
Mieli się zjawić dopiero na wiosnę (ale “zapotrzebowali” kasy i chcą ukończyć etap piwnic). Ustaliłam z Kierownikiem, że ok, niech robią jeśli pogoda się utrzyma.
Ale pozmieniało mi to plan działań
Miałam mieć czas do wiosny na wybór firmy od rekuperacji i na projekt, a tu się okazuje że w czwartek chcą wylewać strop żelbetonowy!
Ups… do tego czasu muszę wiedzieć jak przewidzieć wentylację!
Z projektem się nie wyrobię. Potrzebuję porady.
Czy można zrobić profilaktycznie więcej otworów na wentylację (a może nie trzeba), żeby się później nie okazało, że zabraknie i spokojnie przygotowywać projekt, a potem w te otwory wprowadzić odpowiednie rury? Mówimy o 1 stropie - między piwnicą (w której jest kotłownia i dwa pomieszczenia do ewentualnego zamieszkania) a parterem.
A może wystarczy jeden otwór?
Gdzie i jak go przeprowadzić? informowałam ekipę, że chcę mieć wen-mech i żeby to uwzględnili podczas wylewania, ale jak widać nie można się na nich całkowicie zdać
Nie chcę tego schrzanić…
Musi być reku - bo mamy silkę.

fachowcy

styczeń 15th, 2017

Bezpośrednie wyrzucanie oparów przez ścianę - przez tą, na której byłby okap odpada - mam tam drugi taras, chyba, że pociągnęłabym na inną ścianę. A jaka z tego korzyść i różnica między tym rozwiązaniem a wyrzutem przez kanał wentylacyjny? Taniej pewnie? No i kwestia elewacji - białą planujemy…Ad.1 - pracowicie poszukiwałem www archiwum i …nie znalazłem tego wątku. Możesz podać numer tej grupy wątków? Rzeczywiście (jak czytałaś) wrzuciłem tam tę samą prowokacyjną tezę, że okap nie powinien być uważany za element wentylacji mechanicznej. A interpretacje różnych fachowców w tym temacie są często odmienne. Uważam, że powinno to być raz na zawsze sprecyzowane w przepisach (podobnie, jak Prawo Budowlane w części dotyczącej odległości komina od elementów palnych powinno zauważyć fakt zaistnienia kominów systemowych).

Wracając do wyrzutni na ścianie - można to rozwiązać na kilka sposobów mając na uwadze zarówno zabezpieczenie przed zabrudzeniem elewacji (ale bez przesady - okap w domku, to nie wyciąg z restauracji ) jak również indywidualne poczucie estetyki inwestora. Są to (jak dotąd) rozwiązania jednostkowe, bo większość projektantów bez zmrużenia oka “pakuje” te wyziewy do kanałów murowanych ze skutkiem takim, jak pisałem wcześniej, lub bojaźliwie “uszczęśliwia” inwestora pochłaniaczem.

Ad.2 - wiele osób od lat “bębni” gdzie się da, że Prawo Budowlane nadal jest niespójne, w wielu paragrafach samo sobie przeczy i nadaje się do kolejnej nowelizacji (choćby z racji postępu technicznego w budownictwie). Niejaki poseł Palikot w komisji Przyjazne Państwo miał się tym Prawem zająć. Co z tego wynikło  klimatyzacje - wiemy wszyscy… Dlatego wiele zależy (niestety) od rozsądku kominiarza.

Ad.3 - Owszem, taniej, prościej i …zdrowiej! Chyba nie czytałaś moich innych wątków w temacie wentylacji, bo ostatnio mam okazję często pisać, że wtłaczanie oparów kuchennych do murowanych kanałów wentylacyjnych, to istna zgroza

Kanały murowane chłoną bowiem ten “syf” i wręcz ociekają w środku, tylko my tego nie widzimy. A ile tam gatunków bakterii i “grzybków”, to nikt nie zliczy   A wyrzut tych oparów przez ścianę trzeba poprzedzić zainstalowaniem dobrego filtra i odpowiedniej konstrukcji wyrzutni, aby elewacja nie cierpiała. Jeśli zatem kanał pionowy na dach, to tylko z PCW (z odskraplaczem).No właśnie - nie pozostaje nic innego, tylko szukać rozsądnego kominiarza wśród sprawdzonych i polecanych… I to właściwie najchętniej porozmawiałabym z takim jeszcze przed wymurowaniem tych przewodów…

Tak, mi też osobiście o tym pisałeś - i myślałam, żeby pcv-kę puścić w kanał z pustaków, ale może rzeczywiście byłoby to tylko powielanie przewodów i strata pieniędzy na pustaki wentylacyjne - odpadłby mi jeden taki przewód murowany. Pomysł wyjścia przez ścianę jest kuszący, bo oprócz innych zalet odpadł by mi jeden kominek na dachu…

Muszę się bardziej wnikliwie zapoznać z tematem

sprawny

styczeń 15th, 2017

Ja wiem, czy perfekcjonistką… - prostu chcę wiedzieć jak najwięcej o rozwiązaniach w moim (przyszłym) domu i mieć rękę na pulsie W każdym razie dzięki za rady. Odnośnie skroplin - będę to miała na uwadze (coś czytałam że jak się da spiro, to problem jest mniejszy?).Jeszcze wrócę do tego okapu, bo poszperałam trochę i się zastanawiam - wkurza mnie nieco, że wg przepisów nie powinno być wyciągu (jako WM) i kratki wentylacji naturalnej. Pisałeś w którymś wątku że przy kuchence elektrycznej może być tylko wyciąg, bez kratki. Faktycznie może tak być i było by to sprawne? Wystarczało by do wentylacji? Wyciąg na pewno muszę mieć mocny, bo pochłaniaczy mam dość i teraz musi to być coś skutecznego, faktycznie usuwającego opary. Ad.1 - wcale nie będzie mniejszy, bo rura spiro podobnie jak z PCW nie wchłania wilgoci (tak, jak kanały murowane) i skropliny będą

Ad. 2 - Coś pomyliłaś. To nie przepisy o tym mówią, tylko tak jest w praktyce, że gdy w szczelnym pomieszczeniu jest wyciąg i kratka went. grawitacyjnej, to na pewno podczas pracy wyciągu będzie “wiało” z kratki

Ad. 3 - nie przypominam sobie, w którym wątku(?). Sam wyciąg nie wystarczy, bo pracuje okresowo i nie może w związku z tym zastąpić wentylacji grawitacyjnej (stale otwarta kratka). A w kuchni (nawet z kuchenką elektryczną) zawsze będzie para wodna i wyziewy z gotowania. Proponowałbym (jeśli masz takie możliwości), aby nie wpuszczać tych oparów z wyciągu do komina wentylacyjnego, ale wyrzucać je najkrótszą drogą (np. poprzez ścianę) na zewnątrz, i by nie było “cofki”, zastosować zawór zwrotny (z “klapką”). Wtedy podczas jego postoju wentylację pomieszczenia przejmowałaby ta “kratka” went. grawitacyjnej.

Ad. 4 - najlepiej spytaj o to doświadczonego murarza, który to ma “w jednym palcu”. On najlepiej ci podpowie te skojarzenia pustaków (np. silca) z ceramicznymi pustakami wentylacyjnymi w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie”, faktycznie jest taki zapis, a z wielu wypowiedzi osób obeznanych w temacie wynika, że okapy kuchenne wyciągowe są zaliczane do wentylacji mechanicznej, stąd moje wcześniejsze stwierdzenie. Być może kominiarz będzie rozumny i przyjmie wyjaśnienie, że okap nie pracuje ciągle i nie może być uznany za wentylację. Ale jaką mam pewność, że każdy raczy tak zinterpretować przepisy?

Problem w praktyce, to osobna sprawa - jakoś można temu zaradzić.

Kiedyś Flexus opisał rozwiązanie, jakie ma u siebie - z przepustnicą na kanale wentylacyjnym w kuchni, zamkniętą gdy wywiewy mechaniczne są włączone, a otwartą jedynie przy wyłączonych wywiewach mechanicznych (zamykanie przepustnicy sprzężone z włącznikiem wywiewów mechanicznych).

Myślę też o zastosowaniu u siebie nawiewu mechanicznego w jednym z pokoi na parterze, który wtłaczałby ogrzane nieco powietrze z prostego, niewielkiego gwc - na potrzeby wentylacji zimą i ew. chłodzenia latem. Być może takie rozwiązanie, jako went. nawiewna stwarzająca nadciśnienie zapobiegnie cofce z kanałów wywiewnych podczas pracy okapu (też coś wspomniałeś w zacytowanym wyżej poście, ale nie znalazłam tego przepisu). A latem najczęściej będą okna pootwierane.

postawić

listopad 9th, 2016

Tą rurą to w którym miejscu najlepiej wyjść? w pom.gosp.? Na dzień dzisiejszy jestem za jakąś pompa ciepła z zbiornikiem do CO i cwu ale nie wiem jeszcze czy w kuchni będę ciągną ciepłą wodę czy tylko zimną i tam jakaś terma gdyż w nowym domku planuje zmywarkę. Moja mama ma zmywarkę i rzadko w kuchni korzysta z ciepłej wody więc tu może nie trzeba ciągnąc ciepłej wody. Za to pom.gosp. będzie w sąsiedztwie z wc i łazienką więc w nich szybko po odkręceniu będzie ciepła woda a o to właśnie chodzi. Dzięki temu będzie pewna oszczędność na ciepłej wodzie gdyż w kranach nie musi być ciepła od razu a taka wygoda kosztuje. Słyszałem od znajomego co ma co i cwu na gaz że miał przez to duże rachunki ale też nie pytałem czy izolował rurki od ciepłej czy nie. Rozmawiałem dziś z panią notariusz i rozwiała moje pomysły. Chodzi o to że wszystko co jest na danej działce niezależnie od tego kto to zrobił należy do właściciela lub właścicieli działki. Nie ma żadnych umów rodzinnych czy coś takiego i mimo dogadania się między sobą że ja biorę to a ten to itp. To jak przyjdzie co do czego to i tak właściciel może się czegoś domagać i będzie miał do tego prawo mimo umów między sobą bo wedle prawa nie będą miały znaczenia. Jedyna szansa to wpisanie się jako współwłaściciel, zbudować i sądownie wydzielić ale do momentu decyzji sądu wszyscy właściciele działki będą właścicielami każdego metra kwadratowego nie zależnie od tego że przykładowo ja bym to budował to będzie budowanie wodociąg awaria też komuś a nie sobie. Więc ten pomysł odpada i muszę sobie go darować. W tej sytuacji zostaje myśl z budową w miejscu którym chciałem postawić dom pasywny Skoro tak budujesz to musisz być jednym z tych właścicieli bo inaczej nic byś nie ugrał. Jak można zapytać to kim są pozostali właściciele? pisząc ponoć to nie jestem czegoś pewny a w niepewne nie będę szedł. Dlatego też nie będę ryzykować z budową w tym miejscu co się zastanawiałem o jamniku. Można próbować dopisać się do  i sądownie wydzielić domek ale nie będę tak ryzykować. Dziś teściowa nie ma nic przeciwko temu i by się na to zgodziła ale co będzie za rok to tego nikt nie wie. Nie wiem też jakby to wyglądało gdybym wziął kredyt na nieruchomość a potem podział działki pogotowie wodociągowe . Nie wiem czy przy podziale bank miałby co do gadania bo teoretycznie mając kredyt dopóki się go nie spłaci bank jest też właścicielem czy coś takiego. Podejrzewam  pogotowie wodociągowe Włochy że tak by było więc z podziałem musiałbym czekać aż do spłaty kredytu a wtedy to teściowa raczej już żyć nie będzie więc przez dziedziczenia ich dzieci może być różnie nawet gdy nie ma dużo dzieci bo oprócz żony jest jej siostra i córka ciotki. Niby też wszystko wygląda że nie powinny robić problemów ale ludzie się zmieniają i za 30lat może być inna sytuacja.

Krótko mówiąc pozostaje wydzielenie odrębnej działki i na niej budowa domu.

Jak masz z nimi ugadane i im ufasz że Ci to oddadzą to masz się dobrze ale ja tak nie będę u siebie ryzykować bo to nie moja rodzina tylko mojej żony a ona z swoją mamą żyją jak pies z kotem więc różnie może być. Jakby to było moje rodzeństwo to w ciemno mógłbym zaryzykować ale poza tym to nie.

WM też powinno mi się dobrze zrobić bo do każdego pomieszczenia na jakiś szczęśliwy los w totka czy coś takiego wodociągu  i kupić sobie jakaś fajna działkę. Na pewno nie będę ryzykować z budową jeżeli nie da się tego jakoś sensownie prawnie zabezpieczyć, szkoda ale chociaż to już wiem. Ale też nie jest powiedziane że rezygnuję z tego projektu. Może się kiedyś przydać.

projekt

listopad 9th, 2016

Projekt przyzwoity, ale zamiast tych klaustrofobicznych WC i łazienki zrobiłbym jedno pomieszczenie.Jeszcze co do ocieplenia na wiązarach to zastanawiałaś się jak to zrobić? Bo jak się dach przykryje i po bokach też to nie będzie jak wejść tam położyć izolację. Między wiązary pójdzie wełna o gr.15cm i na nią też trzeba dać kolejną a najlepiej z dwie warstwy po 20cm. nawet jak się będzie chciało sypnąć jakiś granulat to też od góry będzie trzeba dać jakieś płyty osb i na to sypnąć przed ułożeniem kanałów od reku. ale jak po bokach będzie zamurowane czy zabite płytami to się nie wejdzie. Więc jak to planujecie ugryźć?  Ogrzewanie to tak jak pisałem planuję zrobić podłogówkę na takiej zasadzie co sadysta czyli do górnego zbrojenia płyty przymocuję rurki od podłogówki pogotowie wodociągowe . A czym to zasilę to się jeszcze zobaczy ale w grą wchodzi pompa ciepła. Przy powietrznej jednostka zewnętrzna będzie obok drzwi wejściowych więc nawet jak będzie trochę hałasować to nie będzie mi to przeszkadzać. Ale domek wyjdzie mi w przedziale 2l-3l więc jakiś system grzewczy musi być.Co znaczy czysty status prawny działki? Jeżeli chodzi o to że działka nie może być zadłużona to nie jest. Dokładnie jak piszesz, jak człowiek marzy to zawsze się to spełnia, gorzej z pesymistą ..

jeśli jest cel.Jak się rozwiązuje kwestię doprowadzenia zimnej wody w przypadku domu na płycie i temu że na tej płycie będzie tylko wylewka samopoziomująca z jakiegoś jastrychu czyli do 3cm i na to już podłoga? Widziałem że foto hobby ma w podłodze pod wylewką wodociągi  to schowane a ja ta tego nie zrobię więc już na etapie płyty trzeba wyjść w odpowiednim miejscu z rurami pod każde pomieszczenie pogotowie wodociągowe anin czy wyjść w pomieszczeniu gospodarczym i stamtąd po ścianach rozprowadzić? Akurat w tym projekcie który sobie wymyśliłem wszystkie te pomieszczenia co będą potrzebować wodę będę prawie obok siebie więc daleko tego nie będzie trzeba prowadzić.

Chodzi oto żeby warunki zabudowy były już na Ciebie, że to Ty dysponujesz działką pod zabudowę.

Później przenoszenie warunków. Na pewno przed PnBO WZ będę występował ja. Działka jest teściowej ale tak można ponoć. WZ kosztuje chyba z 50zł czy mniej więc to muszę mieć poglądowo ale nie wiem czy jak będzie pod zabudowę (a na pewno będzie) to czy napiszą czy można postawić kolejny dom czy nie. Nie wiem czy mam im zasugerować że w tym i tamtym miejscu chcę zbudować dom i czy mogę czy jak to ugryźć?

Wziąłem sobie dziś powbijałem patyki w rogach domu aby zobaczyć jakie to będzie i powiem że będzie jak dla mnie olbrzymie jeżeli chodzi o powierzchnię wodociągi. Pogoda temu dziś sprzyjała i można sobie było wytężyć wyobraźnię i pochodzić po domku Normalnie się przewraca coś pod kopułą z tego oczekiwania. Ale fajnie jest sobie pomarzyć. Marzenia pchną ludzi do przodu więc trzeba sobie obrać jakiś cel na najbliższe lata aby móc potem obrać kolejny.

W swoim projekcie zamiast WC zrobiłbym garderobę-schowek, patrząc z perspektywy czasu.Faktycznie bardzo podobny. Z tego co wiem to wewnętrzny układ można zmienić więc jedynie pom. gosp. dałbym między wc a wiatrołap aby było bardziej centralnie i może być ok.