kolektor a klimatyzacja

W ramie okiennej o wymiarach- 0,8 x 1,5 m arkusz trapezowej blachy ocynkowanej. do tego zwykły wąż ogrodowy przymocowany drutem miedzianym. całość pomalowana czarna farba.
caly ten układ klimatyzacji chce podłaczyc do beczki 200 l ocieplonej 5 cm waty szklanej.
w zamierzeniu układ ma działac w obiegu grawitacyjnym aczkolwiek nie wiem czy nie bedzie potrzebna mała pompka. raz napełniona beczka z rana-woda krąży i wykorzystanie ciepłej dopiero po nagrzaniu sie całości na wieczorna kąpiel:)

Od razu widac tutaj szereg rozwiazan które należało by poprawic ale w sumie jest to tylko taki prototyp do podgrzewania wody w lecie.
zobaczymy czy sie sprawdzi bo na razie czekam az ustąpi zima (wiadomo czynnik roboczy woda ) w kilku publikacjach spotkałem się z wysokoscią ok. 40 cm nad górną krawędzią kolektora.

U mnie podejrzewam wyjdzie to okolo 1m choc dokładnie pomiarów nie robiłem, czekam na pogode zeby to wyrzucic na dach. co do odpowietrzania to przy powolnym zalewaniu układu (beczki) wodą nie powinno sie zapowietrzać, raz zalany kolektor przy wyżej ustawionej beczce-pozostaje tylko uzupełniać wode w beczce.
Ale pompke biore pod uwagę- na razie zobacze czy  klimatyzacja i grawitacja podoła. bez obawy mozesz montowac układ bez pompki,zwlaszcza,ze bedziesz mial roznice ok.1m pomiedzy gora kolektora,a dolem bojlera.uklad napewno zadziala;ja mam roznice 20cm i wszystko funkcjonowalo w minionym roku bez zarzutu.odpowietrzenie mam w gornej czesci kolektorow.namawiam do wykorzystywania praw fizyki-grawitacja to jest to.jesli ktos ma mozliwosci umieszczenia calego ukladu na gruncie,to tez do tego zachecam,bo jest wtedy mozliwosc dostepu w kazdej chwili,chociaz dobrze wykonany uklad,nie wymaga jakiejs czestej obslugi.raczej jest to mozliwosc przekonania sceptykow,aby sie wzieli do roboty.ja juz kilku osobom ogrzalem reke woda wychodzaca z kolektorow i sa do pomyslu przekonani. Raz jeszcze podkreślam; układ grawitacyjny jest najprostszy.

Dla mnie priorytetem jest nagrzanie jak największej ilości wody - uzyskanie max. temperatury jest sprawą drugorzędną.
Wolę mieć cały zbiornik wody o temp. 40 stopni C niż 1/3 o temp. 60 stopni.
Dlatego początkowa różnica temperatur wlot-wylot nie musi być duża a wtedy wydajność kolektora (sprawność klimatyzacji) jest największa, a osiągnąć to można przez w miarę szybki przepływ wody - grawitacyjnie musi być spora różnica wysokości kolektor-zbiornik.

Zresztą pompka 30W pracując 8h dzienie zużyje 0,24kWh - pomnóż to przez cenę energii elektrycznej - to są naprawdę groszowe sprawy. A to dlatego, ze przyjmując moc naszego kolektora okolo 1800 watow w najlepszum ukladzie z 2 metrow kwadratowych, to mozemy zagrzac max

okolo 40 litrow wody do temp 50 stopni przyjmujac ze tem. poczatkowa wody wynosci 12 stopni.

Aby przetorzyc 40 litow wody w ciagu godziny to nie trzeba pompki o mocy 30 watow bo najmniejsza pompka klimatyzatora o mocy 4 watow ma chyba wydajnosc okolo 350 litorw na godzine. A i tak mamy spora rezerwe co daje nam wieksza sprawnosc odbierania cepla z kolektora
Ja zaobserwalem ze w poludnie latem pomoka w moim kolektorze klimatyzacji ta 4 watowa z oczka wodnego zalacza sie na 3- 5 minut co jakies 8 - 12 minut.
W koncu pompka nie podnosi wody a ja wprawia w obieg.
Oczywiscie, trzeba troche zmiernik jest polaczenie z instalacja klimatyzacyjna, ale to kazdy potrafi bez problemu zrobic. Wiec po co używać pompke o mocy 30 watow , która ma pracowac przez 8 godzin i zuzywac energie elektryczna.

A druga sprawa to pomka pracuje czesciej i dluzej kiedy woda w zbiorniku jest chlodniejsza a kiedy staje sie corac cieplejsza pomoka zalacza sie na ktorszy czas.
Mysle, ze wielu kolegow to zauwazylo w swych instalacjach klimatyzacji solarnych.

Tags: , ,

Comments are closed.